Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Komentarz walutowy – król dolar – amerykańska waluta (USD) wraca na tron!

|
selectedselectedselected
Komentarz walutowy – król dolar – amerykańska waluta (USD) wraca na tron! | FXMAG INWESTOR
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Przez ostatnich kilka tygodni kurs dolara pozostawał w konsolidacji, a względem części walut wschodzących dolar wręcz tracił i to pomimo zaostrzenia retoryki przez Fed. Jednak coraz mocniejszy przekaz amerykańskiego banku centralnego oraz świetne dane o PKB ostatecznie zdecydowały o jego powrocie na tron.

 

6,9% - o tyle wzrósł w czwartym kwartale PKB USA

Co prawda w USA używa się innej metodologii raportowania i w ujęciu rok do roku jest to skromniejsze 3,3%, ale amerykańska metodologia ma ten plus, że lepiej pokazuje w którym momencie gospodarka przyspiesza, a w którym zwalnia. W zakończonym kwartale wyraźnie przyspieszała i to wystarczyło rynkom aby uznać, że Fed może podnieść stopy procentowe w tym roku pięciokrotnie, a nawet zdecydować się na ruch o 50 punktów bazowych na marcowym posiedzeniu. Dodatkowo Fed dał jasny sygnał, że nie będzie oglądać się na inne banki.

Co prawda na wielu rynkach banki od dawna podnoszą stopy, ale dotyczy to przede wszystkim rynków wschodzących, podczas gdy na rynkach rozwiniętych z największych banków proces rozpoczął tylko Bank Anglii, zaś EBC, SNB czy Bank Japonii w ogóle nawet o tym nie myślą. Powell argumentował na konferencji, iż amerykańska gospodarka jest znacznie mocniejsza niż inne (m.in. za sprawą gigantycznej stymulacji) i dlatego Fed może i powinien prowadzić inną politykę. Wczorajsze dane to potwierdziły i dolar ruszył z kopyta. Oczywiście pozostaje pytanie o trwałość tego procesu.

Czy na parze EURUSD możliwy jest parytet bo unijna gospodarka będzie permanentnie odstawać? A może Fed przeszarżuje i skończy się sporym zwrotem? Taki scenariusz uważam za bardzo realny. Na teraz jednak dolar ma swoje pięć minut i trend ten jest bardzo silny.

Reklama

 

 

To też w oczywisty sposób przekłada się na złotego

Co prawda w przypadku złotego oczekiwania na podwyżki stóp cały czas rosną. To pomaga utrzymać względnie stabilny kurs wobec słabego globalnie euro. Jednak z drugiej strony mamy niepewność za naszą wschodnią granicą, która jest cały czas podsycana i wydaje się, że tak może być przez dłuższy czas. Złoty traci w ostatnim czasie także wobec franka i funta, a więc względna stabilność wobec euro jest myląca – złoty nadal jest słaby.

Dziś w kalendarzu jest spokojniej. Kluczowe pozycje to PKB z Niemiec (10:00) oraz inflacja PCE z USA (14:30).

O 9:10 euro kosztuje 4,5610 złotego, dolar 4,0980 złotego, frank 4,3975 złotego, zaś funt 5,4821 złotego.

Reklama

 

Nota prawna

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Przemysław Kwiecień

Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent UW i London Metropolitan University (tytuł MSc). Najlepszy analityk makroekonomiczny 2014 roku według NBP, Rzeczpospolitej i Parkietu. Wielokrotnie w czołówce rankingów prognoz walutowych agencji Bloomberg.

Autora możesz obserwować na LINKEDIN | TWITTER


Reklama
Reklama