Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Popołudniowy komentarz HFT - złoty zyskuje na potęgę

|
selectedselectedselected
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Polska waluta zaczyna nowy miesiąc w imponującym stylu. Styczeń był wyjątkowo trudny dla złotego ponieważ oprócz czynników zewnętrznych jak rynkowa panika związana z Chinami, doszły także czynniki wewnętrzne jak polityka i obniżka ratingu przez agencję S&P. Tym co broniło złotego była silna gospodarka i najwidoczniej po momencie zawahania inwestorzy doszli do wniosku, że fundamenty przemawiają na korzyść Polski i ponownie zagościli na naszym rynku. Złoty jest dziś druga najlepszą walutą regiony zaraz po rumuńskim leju... Tyle, że płynność i znaczenie obu walut jest nieporównywalne.

 

Jeszcze w ubiegły wtorek za dolara płaciliśmy około 4,15 złotego; a za euro 4,50 złotego, tymczasem dziś kursy tych walut spadają odpowiednio do 4,03 i 4,39. Co ważne, znaleźliśmy się tym samym poniżej poziomów sprzed dokonania zaskakującego obniżenia ratingu przez agencję S&P. Kolejna istotna sprawa jest taka, że akurat dziś nastroje na rynkach nie są najlepsze, co nie powinno sprzyjać złotego. Tym razem mamy do czynienia z sytuacją, w której to wewnętrzne czynniki bardziej wspierają naszą walutę od czynników globalnych. Taka postawa złotego cieszy, choć już wcześniej zwracaliśmy uwagę na to, że fundamentalnie wyprzedaż naszej waluty jest nie do końca uzasadniona. To nie oznacza jednak, że wszystko wraca do normy ponieważ nadal prawdopodobna jest rewizja ratingu przez agencję Moody's, co mogłoby ponownie niekorzystnie wpłynąć na kurs PLN. Na razie jednak inwestorzy koncentrują się na dobrych danych z polskiej gospodarki i coraz większym prawdopodobieństwie tego, że Rada Polityki Pieniężnej w nowym składzie nie będzie obniżała stóp procentowych. Dobre nastroje wokół złotego nie wspierają natomiast GPW, gdzie WIG20 traci ponad 0,5%. Rynek postanowił sobie zrobić przerwę po kilku dniach wzrostów, co podczas dzisiejszej sesji jest widoczne także na głównych światowych parkietach.

 

Burzliwy styczeń przechodzi do historii jako jeden z najbardziej zmiennych miesięcy w ostatnich latach. Nowy miesiąc zaczyna się podobnie jak poprzedni, czyli od spadków, chociaż na dużo mniejszą skalę i bez większych powodów do niepokoju. Ostatnie kilka sesji przyniosło silne odbicie po wyprzedaży z początku roku, a piątkowa sesja na Wall Street była jedną z najlepszych w ostatnich miesiącach. Wydaje się zatem, że dzisiejsze spadki mają charakter korekty ostatnich silnych wzrostów, tym bardziej, że na rynek nie napłynęły żadne niepokojące informacje. Poznaliśmy dziś odczyty PMI dla gospodarek europejskich i amerykańskiej. Na Starym Kontynencie dane w większości przypadków zaskoczyły pozytywnie lub były zgodne z oczekiwaniami, co potwierdza ożywienie gospodarcze w Europie i wspiera wycenę euro. W przypadku Stanów Zjednoczonych indeks PMI był nieco gorszy od oczekiwań, ale ważniejszy ISM był już lepszy od prognozy (48.2 pkt wobec 48 pkt.

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


Mateusz Adamkiewicz

Mateusz Adamkiewicz

Trader kontraktów terminowych na światowe indeksy giełdowe. Na rynkach finansowych nieprzerwanie od 2008 roku.


Tematy

Reklama
Reklama