Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

światowy rynek ropy naftowe

Doniesienia o możliwym szczycie między prezydentem USA, Bidenem, a prezydentem Rosji, Władimirem Putinem, sprawiły, że rynki europejskie początkowo rozpoczęły tydzień pozytywnie. Niestety, optymizm ten nie utrzymał się zbyt długo, a inicjatywa zainspirowana przez Francję szybko poszła w zapomnienie, podobnie jak wszystkie poprzednie działania mające na celu dokładne zrozumienie, czego Rosja chce w związku ze swoimi obecnymi działaniami. W wyniku wycofania się Kremla z perspektywy spotkania, giełdy w Europie odwróciły swój bieg i zakończyły tydzień na minusie, podczas gdy siły separatystów w regionach Donbasu i Ługańska na wschodzie Ukrainy próbowały sprowokować ukraińską armię do podjęcia działań przeciwko nim.

Na kolejny znak, że Rosja wydaje się nie być zainteresowana znalezieniem dyplomatycznego rozwiązania, Władimir Putin powiedział, że Rosja uzna suwerenność sił rebelianckich nad spornymi regionami, potwierdzając tym samym ich roszczenia do bycia niezależnymi. To z kolei daje mu niezbędną legitymację do wkroczenia na terytorium Ukrainy w celu wsparcia sił rebelianckich, co nakazał rosyjskim żołnierzom, pełniąc rolę "sił pokojowych". Pomijając fakt, że jakiekolwiek tego typu posunięcie byłoby sprzeczne z prawem międzynarodowym, to również dziura w mińskich porozumieniach o zawieszeniu broni rychłą deeskalację napięć. Putin stwierdził, że decyzja o przyjęciu Ukrainy do NATO została już podjęta, a dalsze rozszerzenie jest tylko kwestią czasu. Wczorajsze przemówienie z pewnością czyni tę perspektywę bardziej, a nie mniej prawdopodobną. Następnie powiedział, że siły ukraińskie powinny natychmiast zaprzestać działań przeciwko separatystom.

Po tym, jak wczoraj wieczorem Putin rzucił rękawicę, piłka jest teraz zdecydowanie po stronie NATO,

z bardzo realną perspektywą, że sankcje mogą nie wystarczyć, choć będą one w dużej mierze punktem wyjścia, ponieważ Europa stoi na krawędzi wojny. Jeśli NATO, USA, Wielka Brytania i, co ważniejsze, kraje Unii Europejskiej nie potrafią zebrać się wokół znaczącej i szeroko zakrojonej reakcji w postaci sankcji, a w przypadku NATO - narysować ostatecznej linii na piasku w obliczu wydarzeń ostatniej nocy, to należy się zastanowić, co mogłoby ich do tego skłonić, gdyż dyktatorzy rzadko zatrzymują się, jeśli się ich ugłaska.

Kurs ropy naftowej zareagował na te wydarzenia, a ceny Brent powróciły do zeszłotygodniowego maksimum, w drodze do poziomu 100 USD za baryłkę, który wydaje się być tylko kwestią czasu. Ceny złota również powróciły powyżej poziomu 1 900 USD, ponieważ szybko staje się jasne, że Rosja nie jest zainteresowana żadnym innym rozwiązaniem niż to, którego sama chce. Ponieważ rynki amerykańskie były wczoraj zamknięte, dzisiejsze notowania mogą być co najmniej agresywne, a rynki europejskie otworzą się gwałtownie niżej, w miarę jak bicie bębnów wojennych będzie stawało się coraz głośniejsze.

  • EURUSD – para wciąż ma problem przy poziomie 1,1420 z tendencją do powrotu w okolice wsparcia przy 1,1270. Przełamanie 1,1420 może skierować kurs na szczyty 1,1485. Zjazd poniżej 1,1270 może z kolei wyznaczyć cel na dołki z tego roku, przy 1,1120.
  • GBPUSD – nie udało się przełamać 1,3640 w zeszłym tygodniu. Opór znajduje się przy 1,3720 i  200-dniowej MA. Wsparcie wyznacza strefa w okolicy 1,3440 z grudniowych dołków oraz 50-dniowa MA przy 1.3500.
  • EURGBP – poziom 0,8280 wciąż pozostaje w pobliżu, opór znajduje się przy 0,8410/20.
  • USDJPY – spadek poniżej 114,70 otworzy drogę powrotną na 113,80. Opór znajduje się powyżej 115,20 oraz 115,80.
  • FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 54 punkty do 7,430
  • DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 196 punktów do 14,535
  • CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 72 punkty do 6,716
Reklama

 

Sentyment rynkowy CMC Markets:

Germany 40 –  nastawienie Klientów CMC Markets przeprowadzających transakcje na kontrakcie CFD powiązanym z niemieckim indeksem DAX wciąż wskazuje na lekką przewagę byków. Po stronie ilości otwartych transakcji – 60% klientów posiada pozycje Sprzedaj, pięć punktów w dół w stosunku do danych z poniedziałku. W kategorii Wartość Pozycji, transakcje Sprzedaj wyniosły 65% - w tym miejscu odnotowujemy wzrost o jeden punkt od ostatniej sesji.

US NDAQ 100 - Klienci CMC Markets przeprowadzający transakcje na kontrakcie CFD powiązanym z amerykańskim indeksem NASDAQ, w większości obstawiają wzrosty. Pod względem ilości Klientów w chwili obecnej pozycje Kup wynoszą 67% (cztery punkty procentowe w dół), natomiast po stronie wartości transakcji – 65% to pozycje długie (siedem punktów w dół).

Złoto – ilościowo przeważająca część Klientów posiadających otwarte pozycje na kontrakt CFD oparty o złoto, oczekuje wzrostów: pozycje Kup stanowią teraz 64% (punkt w górę). Pod względem wartości otwartych transakcji, sentyment jest jednak odmienny, dominują pozycje krótkie: transakcje Sprzedaj stanowią w chwili obecnej 67%. W tej kategorii odnotowano pięciopunktowy spadek w stosunku do ostatniej sesji.

Niskie otwarcie w Europie, Putin rzuca rękawicę - 1Niskie otwarcie w Europie, Putin rzuca rękawicę - 1

Reklama

 

 

 

Prezentowany materiał służy wyłącznie celom informacyjnym i nie ma na celu udzielania porad handlowych lub inwestycyjnych. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale w dowolnym momencie, w przypadku wystąpienia błędu. CMC Markets nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty, które można ponieść, bezpośrednio lub pośrednio, wynikające z inwestycji opartych na jakichkolwiek informacjach tutaj zawartych.
Czytaj więcej