Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

money waluty

W piątek złoty kontynuował umocnienie, gdzie kurs EUR/PLN zakończył sesję nad poziomem 4,49, z kolei para USD/PLN poniżej 3,69. Dolar umocnił się względem euro, gdzie para EUR/USD zakończyła handel poniżej 1,22.

W ostatnich dniach złoty zachowuje się nad wyraz solidnie. Globalne zawirowania w postaci korekcyjnych przecen światowych indeksów giełdowych czy krach na rynku kryptowalut nie spowodował wyprzedaży złotego, będącego w grupie walut wrażliwych na globalne czynniki wahań ryzyka w oczach zagranicznych uczestników rynku. Czynnikiem motywującym popyt na PLN jest silne przekonanie rynku o wyższych odczytach inflacji w Polsce, które prawdopodobnie zostaną publikowane w kolejnych miesiącach. PLN był jednym z najsilniejszych walut w poprzednim tygodniu na szerokim rynku, a wyższe rynkowe stopy procentowe oraz prawdopodobieństwo pogłębienia zmiany retoryki przez NBP, tak jak to zrobił ostatnio węgierski bank centralny otwiera pole do założenia silniejszych wzrostów złotego wobec swoich odpowiedników w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Pod kątem solidnych uwarunkowań makroekonomicznych, rynek będzie skupiał się na poniedziałkowym odczycie produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej, które powinny potwierdzić silną aktywność polskiej gospodarki. Czynnikiem hamującym rynkowy optymizm oraz odcinającym trwałą aprecjację złotego pozostają głęboko ujemne realne stopy procentowe, które są jednymi z najniższych na świecie.

W poprzednim tygodniu wycofywany kapitał z dolara amerykańskiego szukał alokacji w krajach,

w których banki centralne spodziewają się ruchów prowadzących do normalizacji polityki pieniężnej. Beneficjentem okazały się waluty CEE3, jak również funt brytyjski, dolar kanadyjski czy norweska korona. Wsparciem dla wspólnej waluty okazały się dobre odczyty PMI dla przemysłu (62.8 pkt. za maj vs prognoza 62,5) oraz dla usług (55.1 pkt. za maj vs prognoza 52,3) potwierdzające post-kryzysową aktywność gospodarczą w strefie euro.

Na krajowym rynku stopy procentowej ostatni tydzień przyniósł silny spadek rentowności obligacji skarbowych

Nieoczekiwanie piątkowa aukcja wyraźnie wzmocniła rynek długu. Ministerstwo Finansów sprzedało papiery o maksymalnej wartości 4 mld PLN przy popycie sięgającym 7,9 mld PLN (w ramach sprzedaży dodatkowej za 0,57 mld PLN). Przy ocenie aukcji należy pamiętać, że pierwotnie MF planowało emisję papierów za 4-7 mld PLN. Blisko dwie trzecie zleceń kupna zarejestrowano na PS1026 i DS1030, co oznacza, że duża część z nich nie została przyjęta. Mamy zatem do czynienia z niezaspokojonym popytem, który będzie wspierał rynek w najbliższych dniach. Poziomy cenowe były bardzo wysokie i sugerują, że uczestnicy rynku zamierzali skorzystać z ostatniej przeceny. Wynik aukcji zwiększa prawdopodobieństwo spadku rentowności obligacji.

W poniedziałek negatywny wpływ na rynek obligacji może mieć potencjalnie aukcja obligacji BGK i publikacja miesięcznych danych makroekonomicznych

Bank będzie emitować papiery o zmiennym kuponie FPC0631 o minimalnej wartości 1 mld PLN. Biorąc pod uwagę wynik piątkowego przetargu i niezaspokojony popyt, a także wysokie zainteresowanie papierami FPC0631 na aukcji 10 maja (sprzedaż wyniosła aż 4,2 mld PLN) BGK może sprzedać relatywnie dużą pulę obligacji. Z kolei bardzo wysoka dynamika wzrostu krajowej produkcji przemysłowej w kwietniu (konsensus: 44% r/r) oraz sprzedaży detalicznej (konsensus: ok. 25% r/r) może nasilić obawy przed szybszym zaostrzeniem polityki pieniężnej przez NBP. Z drugiej strony należy pamiętać, że odczyt będzie silnie zaburzony poprzez niską bazę statystyczną sprzed roku. Biorąc to pod uwagę, nie należy spodziewać się dużego wpływu na rynek. 

W dalszej części tygodnia krajowy rynek długu powinien już wyraźniej odreagować. Wspierać go będą wypowiedzi członków RPP i aukcja odkupu, którą w środę zorganizuje NBP. W efekcie rentowności 2-letnich papierów powinny spaść w okolice 0,1%, natomiast 10-letnich istotnie poniżej 1,80%.

Czytaj więcej